Nie ma poniedziałku, w którym nie słyszelibyśmy narzekania
na ten dzień. Niejednokrotnie psuje to komuś humor, bo ile można wałkować to
samo?
Chcąc, nie chcąc, tego dnia się nie przeskoczy. Z czego wynika ta niechęć do poniedziałków? Kojarzy się on z
utratą wolności, z brakiem swobody w wykonywaniu czynności. To dzień, który
zapoczątkuje okres wysiłku umysłowego lub fizycznego. Wykorzystując fakt, że oddziałujemy na siebie nawzajem,
przestawmy swoje po weekendowe myślenie na pozytywniejsze. Dzięki temu
atmosfera w pracy, szkole i innych miejscach, ulegnie poprawie choćby w małej
części :)
Kilka kroków do poprawy samopoczucia na początek tygodnia:
Cały dzień z najlepszą osobą
Nie chodzi tu wcale o szefa ;) Chodzi o Ciebie! Możesz być dla siebie
najlepszym wsparciem i motywatorem. Nie zmarnuj tego.
Nie myśl; „Jeszcze tyle…”, pomyśl; „Już tyle…”
„Jeszcze tyle przede mną… Nie dam rady.” – O nie! Nie tędy droga. Po co się dołować? (Patrz wyżej pogrubione zdanie)„Już tyle zrobiłam/łem! Mniej zadań do wykonania. Poradzę sobie.” – Brzmi lepiej, prawda?
Pozytywne myślenie to połowa sukcesu.
Uśmiech na dzień dobry
Wstając rano przeglądasz się w lustrze. Wykorzystaj to – uśmiechnij się do siebie. Z uśmiechem każdemu do twarzy. Z nim wszyscy wyglądają przyjaźniej :) W ciągu dnia obdaruj nim kilka osób (nawet tych bardzo pochmurnych).5 minut przerwy
To takie minimum czasu, które należałoby wygospodarować w ciągu dnia. Szare komórki też potrzebują odpoczynku. Przy herbacie lub kawie, pausa będzie przyjemniejsza.„Coś” dla zmysłów
Ulubiony zapach, obrazek, dźwięk, tekstura… Dzięki temu samopoczucie ulegnie poprawie. Poczucie przytulności - dobrze mieć przy sobie „coś” znajomego i ulubionego.
Jakie macie sposoby na umilenie sobie dnia? Często narzekacie?
