Czy oglądając "Alicję w Krainie Czarów", czuliście zachwyt patrząc na tamtejszy ogród? A gdybym tak napisała, że możecie bez problemu znaleźć się w podobnym ogrodzie w Polsce, zabłądzić w labiryncie lub po prostu podziwiać piękne rabaty bylinowe - uwierzylibyście? Ogrody Hortulus Spectabilis w Dobrzycy czekają na Was!
W pierwszy czwartek lipca, wybraliśmy się do ogrodów w Dobrzycy. Niecałe 40 minut jazdy autem, wystarczyło, by znaleźć się w zupełnie w innym świecie...
Pogoda jak widać dopisała wyśmienicie. Oprócz masy zdjęć, wielu wrażeń i niekończących się zachwytów, udało mi się przywieść opaleniznę :) Przechadzając się alejkami, które mają nietuzinkowe nazwy, można spędzić w ogrodach cały dzień. Warto zorientować się co okolice naszego zamieszkania mają ciekawego do zaoferowania - u Was też coś na pewno jest.
Ogrody Hortulus Spectabilis zostały otwarte w czerwcu 2014 roku, ale projekt powstał w 2003 roku. Obecnie na terenie nadal trwają prace - dosadzanie roślin, tworzenie kolejnych sekcji. Na tą chwilę udostępniony obszar do zwiedzania wynosi 6 ha, ale docelowo ma to być aż 30 ha - robi wrażenie, prawda? Powiem Wam szczerze, że jestem zachwycona tym, co ci ludzie stworzyli. Ogromna praca i poświęcenie zasługują na podziw i szacunek. W czasie zwiedzania temperatura sięgała około 30 stopni, a pracownicy konewkami podlewali rośliny nie zważając na upał. Na 20 metrowej wieży zrobionej na wzór DNA, z której rozciąga się piękna panorama, przez cały czas stoi nawigator. W razie gdyby ktoś zabłądził w labiryncie, można liczyć na jego pomoc. Z relacji męża, który to wspiął się na wieżę, wynika, że na górze czuć zachwiania (jakby nie patrzeć, to jest aż 20 metrów!), ale nie ma co się bać. Jego mina po zejściu - bezcenna :)
W różnych częściach ogrodów stoją ciekawe posągi i dodatki, które cieszą oko - to zaledwie cząstka.
Hipnotyzujące koła znajdują się w Alei Zapłakanych Brzóz, gdzie w cieniu stoi wiele krzeseł do odpoczynku.
Jak już wspominałam, w ogrodach można spędzić cały dzień, dlatego po całym obszarze są rozstawione piękne ławki, leżaki, krzesła a także altanki. Dodatkowo, nie zabrakło małej gastronomii - jak wiadomo, gdy burczy w brzuchu, to zwiedzanie nie ma sensu ;)
Poniżej od góry Dolmen Anastazji, w którym to jest obecna energia i można oddać się medytacji. Miejsce nie jest przypadkowe, ale o tym poczytacie dokładnie tutaj. Pod nim bardzo duży zegar słoneczny. Obok Alei Zapłakanych Brzóz stoją właśnie takie brzozowe krzesła, a w tle widać Coffee Bar "Rumianek".
Wszystko jest absolutnie piękne! Jednak szczególnie chwyciły mnie za serce rosaria - po kolei: Plac Boskich Róż i Aleja Parteru Bukszpanowego (zdj. 1, 2, 3), Angielski Ogród Czerwonych Róż (zdj. 4) oraz Angielski Ogród Białych Róż (zdj. 5).
No dobra, była jeszcze jedna rzecz, która mnie zachwyciła - spójrzcie tylko na ten zegar! Ge - nial - ny!
Chciałam pokazać Wam więcej zakątków, ale doszłam do wniosku, że tego nie zrobię. Bardzo bym chciała żebyście sami mogli zobaczyć to i jeszcze więcej, na własne oczy - zwłaszcza, jeśli będziecie nad morzem. Naprawdę warto. Czas na garstkę informacji...
CENY BILETÓW, JAK DOJECHAĆ DO OGRODÓW, GODZINY OTWARCIA ORAZ OGRODY TEMATYCZNE
Wszelkie niezbędne informacje dotyczące Ogrodów Hortulus Spectabilis, znajdziecie pod tym linkiem: hortulus-spectabilis.com.pl/informacje
Zachęcam Was również do odwiedzenia drugich ogrodów - Ogrody Tematyczne Hortulus - które istnieją o wiele dłużej, bo od 1992 roku. Jednak w nich obowiązuje zakaz poruszania się na wózkach inwalidzkich oraz dziecięcych, a także na rowerach - w ogrodach Spectabilis te zakazy nie obowiązują (poza bardzo wąskimi ścieżkami i labiryntem). Kupując od razu bilet na dwa ogrody oszczędzacie kilka złotych. Więcej informacji o Ogrodach Tematycznych Hortulus pod linkiem: hortulus.com.pl/ogrody-tematyczne/menu-informacja-o-ogrodach.html
Radzę zabrać ze sobą dodatkowe zestawy baterii do aparatu (nam ledwo wystarczyły dwa komplety), wygodne obuwie i parasol w razie "w" - lepiej niech leży w samochodzie, niż miałoby go zabraknąć ;). Czujecie się zachęceni do odwiedzin? A może już tam byliście?










