Cześć :)
Paznokci dawno nie było, wiem. Zaniedbałam Was kobietki. Obecnie mam bardzo krótkie paznokcie ale mam materiał, który przygotowałam wcześniej.
Niektórzy mają ogromne problemy z wykonaniem idealnej linii uśmiechu. Są przeróżne szablony czy paseczki, tylko mimo tego nie każdy sobie z nimi radzi. Pytanie - Czy we wszystkim musimy być idealne? Można używać innych sposobów na zakamuflowanie jakichkolwiek mankamentów frencha. Jak?
Na ogół biały "paseczek" robię używając szablonu. Na potrzeby tego wpisu zrobiłam go troszkę niedokładnie. Pracując na żelu mam większy komfort niż przy lakierze, który szybko wysycha.
W internecie jest mnóstwo poradników jak wykonać idealną linię uśmiechu. Dziś chcę Wam pokazać co robić, by tą nieidealną linię zakamuflować. Odwrócić od niej wzrok i wzbudzić zainteresowanie innych.
"Tonący brzytwy się chwyta" - w tym przypadku trochę tak jest. Należy użyć wszelkich środków by sobie poradzić. Lakiery kolorowe, brokaty, drobne ozdoby, lakiery typu glitter itp. Jeśli mamy już te pomoce trzeba sięgnąć po narzędzia do pracy : sondy różnej wielkości czy patyczki drewniane.
Wszystko mam. Co dalej?
Dalej to potrzebna jest inwencja twórcza i taktyka. Wiem, że brzmi to trochę wojskowo ;) Grunt to przyozdabiać na linii, na której kamuflaż styka się z białym lakierem. Dobrze by było gdyby ozdoba lekko wychodziła za styk - w celu dezorientacji obserwatora. Najważniejsze by myślał, że efekt był zamierzony.
Kochane, na dziś to by było tyle. Może w sam raz komuś to się przyda.
Jak Wy sobie radzicie z niedoskonałościami frencha? Jestem bardzo ciekawa.
Pozdrawiam. :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
nie robię frencha ;) więc nie ma problemu ;p
OdpowiedzUsuńNajprościej! :) Też dobry sposób ;) Bez zmartwień, na luzie.
UsuńPozdrawiam
rzadko u mnie można zobaczyć frencha, ale jak już robię to też z czymś 'ekstra' :D
OdpowiedzUsuńCzyli nietradycyjnie :) Dobrze sobie urozmaicić manicure. Przyznam, że też lubię zrobić sobie odmieńca ;)
Usuńpomagam sobie paskami ;) ręka mi zawsze drga jak mam zrobić pędzelkiem i potem każdy mam inny, wolę nakleić pasek i po kłopocie
OdpowiedzUsuńDokładnie, paski to wybawienie. Niestety zawsze (serio) trafiam na takie, który jak przyklejam na dobrze wyschnięty podkład, po pomalowaniu białym lakierem, odrywa mi się z warstwą lakieru bazowego. Zawsze mają zbyt mocny klej.
Usuńodrywać mi się nie odrywa lakier, ale klej zawsze zostaje niestety
UsuńChciałabym znaleźć paski idealne. :)
Usuńnieźle to wykombinowałaś. :) ja frencha w ogóle nie robię, może to ze względu właśnie na te białe paski, które nie wychodzą, ale kto wie.. może teraz spróbuję i rozwiążę to z sensem:)
OdpowiedzUsuńNie poddawaj się Monika! :) Wierzę, że Ci się uda zrobić coś sensownego. Jeśli lubisz delikatnego francha, to dobry jest srebrny brokat lub malutkie cyrkonie... Chyba, że jakaś dłuższa naklejka. :)
UsuńJa za frenchem nie przepadam, jeśli jednak już go robię, musi być 'czysty' ;)
OdpowiedzUsuń"Czysty" french jest klasyką, której nigdy nie pozostawię. Elegancja i prostota. Ten post to taka alternatywa dla tych, którzy mimo wszelkich starań nie zrobią tego wymarzonego "czystego". :)
Usuńoj kochana ja to dawniej miałam tylko french ale z dodatkami albo sam. Dodatkami były u mnie właśnie brokaty i stemple robione na linii uśmiechu :) a dziś? kurczę dawno nie miałam takiego i aż mi się zatęskniło do tamtych czasów a to wszystko dzięki Tobie. Dziękuję :) oczywiście fajny temat na post podoba mi się :) Twoje pazurki są równie cudne jak wszystko co pokażesz i napiszesz :)
OdpowiedzUsuńJakie to miłe! Dziękuję :) Brokat też lubię stosować.
UsuńPozdrawiam :)
śliczny french uwielbiam takie zdobienia:)
OdpowiedzUsuń