Mówię Wam, nie ma co się bać tej metody. Wystarczy woda w pojemniczku (najlepiej kubeczek plastikowy), lakiery, patyczek z drzewa pomarańczowego albo np. wykałaczka czy szpilka i tyle! Jak zrobić Water Marble? Jest mnóstwo filmików instruktażowych na YouTube, więc nie będę opisywała całego procesu.
Ile dziewczyn, tyle sposobów na zabezpieczenie skóry wokół paznokci. Nie ma co się oszukiwać - to jest brudna robota ;) Ale za to jaka efektowna i dająca multum kombinacji. Ja zabezpieczyłam skórę grubszą warstwą oliwki. Dzięki temu nadmiar lakieru nie przywierał do palców i łatwo odsuwało się go patyczkiem. Użyłam dwóch lakierów: niebieskiego Silcare 35, którego jeszcze nie pokazywałam oraz białego Coral 08. Zauważyłam, że jeśli lakier lekko podeschnie na tafli wody, to kolory na wzorze są intensywniejsze (jak na serdecznym i środkowym), nie rozmazują się. Następnym razem poczekam chwilę dłużej i zrobię wyraziste wzory na wszystkich paznokciach. Nie było to moje pierwsze podejście do tej metody, ale wszystkie poprzednie kompletnie mnie nie zadowalały. Spróbowałam ponownie po około dwóch latach - jak widać na załączonych zdjęciach - jakoś wyszło ;)
Jestem ciekawa czy już próbowałyście zdobić swoje paznokcie metodą Water Marble :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz