
Mój pierwszy raz z bazą pod cienie. Jest to
niewątpliwie jeden z najważniejszych, podstawowych elementów makijażu. Nie wiem
jak mogłam funkcjonować bez bazy tyle lat!
To jest zdecydowanie mój najlepszy zakup ostatnich
czasów. Już po pierwszym użyciu bazy wiedziałam, że od tej chwili makijaż oka
nabierze nowego znaczenia. Zdecydowanie lepszego. Czy może być coś bardziej
irytującego w makijażu, od zbierania się cieni w załamaniu powieki? Jasne, że
tak! Jednak tamte kwestie nie mają teraz znaczenia. Teraz spokojnie mogę być na
mieście, nie musząc martwić się o znikający cień.
Okrojony opis ze strony:
"Składniki aktywne: kompleks witamin A, E i F, oraz naturalny olej z krokosza barwierskiego. Witamina A przyspiesza odnowę komórek naskórka i poprawia koloryt. Witamina E jest naturalnym antyoksydantem przeciwdziała starzeniu i wygładza skórę, a witamina F natłuszcza i tworzy warstwę ochronną. Dzięki temu skóra jest chroniona przed promieniowaniem UV i szybciej się regeneruje."
Baza Virtual „Ladies night” posiada delikatne drobinki
rozświetlające, które po zaaplikowaniu cienia nie są w ogóle widoczne. Dla mnie
ogromnym plusem tej bazy jest zapach. Delikatny, jakby kwiatowy. Miałam obawy,
że może uczulić moje delikatne powieki, ale całe szczęście nic takiego nie
miało miejsca. Sposób nakładania bazy chyba nie ma tu znaczenia. Wypróbowałam
obie (wklepywanie i rozcieranie) i cienie wytrzymały długie godziny.
Jeśli chodzi o rozcieranie cieni, to nie ma najmniejszego problemu.
Dodatkowo „Ladies night” bardzo ładnie uwydatnia
kolory. Ten piękny granat, który tutaj widzicie, pochodzi z paletki Bell „Colour Fun Multi Eyeshadow 01”
Myślę, że baza starczy mi na dość długo, ale po zużyciu z chęcią do niej wrócę. No chyba, że trafię na coś lepszego ;)Cena: 9,99 zł/6 ml
Kupiony w: dobrarada.com.pl dokładnie >tu<




fajnie podbił kolor cieni :)
OdpowiedzUsuńlubię kosmetyki virtuala, nie spotkałam jeszcze bubli :)
Ja używam bazy kobo lub białej kredki nyx :)
OdpowiedzUsuńNie znałam tej bazy. A bardzo ładnie, widocznie podbiła kolor cieni.
OdpowiedzUsuńJa długo, długo nie używałam baz. Hmmm, chyba nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego. Później zaczęło się czytanie blogów, no i okazało się, że na rynku jest wiele świetnych produktów, które mogą makijaż uczynić bardziej przyjemnym :) Zaczęłam od razu od bazy Guerlain, a jakieś 2 czy 3 tygodnie temu przypadkiem dowiedziałam się o bazie ArtDeco. I jest wielkie wow. Bo nie dość, że tańsza to jednocześnie lepsza. Guerlain nie dawał rady matom z MACa, ArtDeco bez problemu.
O ArtDeco słyszałam już bardzo, bardzo dawno. Właściwie same superlatywy. Jakoś nigdy nie mogłam się zebrać do jej kupna ;)
UsuńWłaśnie sama miałam pisać o Art Deco, bo wiele dobrego słyszałam o tej bazie, ale Kasia już napisała, więc ja tylko potwierdzę ;)
UsuńZapraszam do mnie na wielkanocną babkę ;) http://wenus-lifestyle.pl/2014/04/babka-wielkanocna/
baza to punkt kulmnacjny makijazu:)
OdpowiedzUsuńBazę pod cienie z Virtual już miałam i nigdy więcej! Była okropna. Nie był to ten egzemplarz ale bardzo się sparzyłam.
OdpowiedzUsuńObecnie używam bazę z Marizy i jestem zadowolona :).
siostra miała kiedyś bazę Virtuala i jej non stop zabierałam- super była, ale chyba inna nazwa :)
OdpowiedzUsuńKiedyś wyczytałam, że ta jest lepszą wersją tej starej. Ale ile w tym prawdy, to nie wiem :)
Usuńtaniutka ta baza,warto jej wypróbować
OdpowiedzUsuńZdecydowanie warto, a w dodatku wydaje się być wydajna.
Usuńaktualnie mam baze z Hean, też teraz zadaje sobie pytanie jak mogłam tyle lat nie używać baz w ogóle? - teraz tylko w koszmarach mam cienie w załamaniu ;) bo w rzeczywistości od rana do późnego popołudnia bez poprawek cieni wytrzymuję :D
OdpowiedzUsuńI już jedno zmartwienie mniej ;)
UsuńCieszę się, że przypadła Ci do gustu :)
OdpowiedzUsuńAkurat tej jeszcze nie testowałam, na razie mam taką bladofioletową z BELL ale chyba się przerzucę na tą, jednak kolor tamtej mi niezbyt odpowiada.
Nad tą BELL się zastanawiałam, ale doszłam do wniosku, że zapłacę troszkę więcej i pewnie będzie lepsza. Bardzo się cieszę, że się nie zawiodłam. A jej zapach jest bardzo przyjemny :)
Usuńja mało co się maluję tylko okazyjnie cienie walne a tak to starcza mi tusz, kredka czarna jak się zaczne malować to będę pytac Cb o porady :D
OdpowiedzUsuńSłużę pomocą, chociaż żadna ze mnie znawczyni :)
UsuńCzytałam sporo dobrych rzeczy o tej bazie, muszę ją wypróbować :)
OdpowiedzUsuńPowiem Ci Madziu, że też używam bazy pod cienie od całkiem niedawna :) Różnica z bazą i bez niej jest przeogromna :) Fajna ta baza i cena atrakcyjna, ja sobie teraz używam Dior Backstage Eye Primer i bardzo jestem zadowolona - cienie rozkładają się idealnie a co najważniejsze pozostają w stanie i kolorze nienaruszonym przez długie godziny :)
OdpowiedzUsuńNo właśnie, różnica po użyciu bazy jest niesamowita. Wybór na rynku jest bardzo duży i każdy znajdzie coś dla siebie :)
Usuń