Od pierwszego podglądowego wpisu na temat tej paletki, minęło już trochę czasu. Czy jest ona przechwalana? Czy gdybym jej nie dostała w prezencie, kupiłabym ją i żałowała?

Cienie przy rozcieraniu tracą na intensywności. Czarny tu nie wygląda tak pięknie jak w paletce, przeistacza się bardziej w intensywny szary. Oczywiście jest to makijaż oka bez użycia bazy. Próbowałam zrobić oko w wydaniu dziennym, ale przy próbie fotografowania aparat zjadł cały efekt. Niemniej jednak cienie doskonale nadają się do delikatnego makijażu oka.
Takim najpoważniejszym minusem Lovely nude make up kit, jest to, że uraczymy mocnego kruszenia się cieni. Aplikacja na mokro może znacznie polepszyć sprawę. Natomiast maty są jakoś bardziej "zbite". Powiem Wam, że wśród tej dwunastki mam jeden ulubiony cień- jest to ten brąz z domieszką złota. Jest tak niesamowity, że nie potrafię oderwać od niego wzroku :)
Szkoda, że Wibo nie postarało się o lepszej jakości opakowanie. Myślę, że ładne cienie zasługują na dogodniejszą oprawę. Dodatkowo ten plastik nie jest w stanie zapewnić dobrej ochrony dla zawartości. Jasne, że nikt nie zamierza rzucać opakowaniem o ścianę, odbijać piłeczki pingpongowej lub rozbijać schabowego, ale drobne wstrząsy/upadki kosmetyczek zawsze mogą mieć miejsce. Na odwrocie umieściłabym adnotacje: "Obchodzić się ostrożnie- jak z jajkiem" ;)
Czy Lovely nude jest przechwalana? Może minimalnie, ale po takiej cenie nie ma co oczekiwać ekstra jakości, chociaż i tak nie ma tragedii. Dla każdej dziewczyny, która zaczyna przygodę z makijażem jest jak najbardziej odpowiednia.
Czy gdybym jej nie dostała w prezencie, kupiłabym ją i żałowała? Na pewno bym nie żałowała! :)
W początkowym linku do posta, znajdziecie swatche i dokładne zdjęcia. (Nie dziwcie się, że 99% komentarzy widnieje pod moim nickiem, ale to wina Disqusa, który wtedy tu panował)

ja nie mialam ;-)
OdpowiedzUsuńJeszcze wszystko przed Tobą :)
UsuńWidziałam na własne oczy :)
OdpowiedzUsuńBo mam ją w sklepie. Nie sprzedaje się jakoś szałowo szczerze mówiąc :P
Kiedyś wypróbuję ale nieprędko, mam jeszcze tonę innych cieni do zuzycia :D
Wobec tego nie masz czego żałować :)
UsuńMi się wydaje, że jest fajna ze względu na to że ma niską cenę a dobrą dostępność ;)
OdpowiedzUsuńDobra dostępność tylko mają ci, którzy zdążą się na nią załapać ;) Szybko wykupują.
UsuńJuż tyle razy miałam zamiar kupić tą paletkę, że ah ! :)
OdpowiedzUsuńMam ją :) Cienie tracą dużo przy rozcieraniu, ale z bazą nawet długo się utrzymują. Używam jej do dziennych makijaży, ale w sumie niezbyt często, bo mam lepsze cienie po które bardziej lubię sięgać. :)
OdpowiedzUsuńMam dokładnie tak samo jak Ty :)
UsuńMiałam ją kupić, ale nigdy jej nie ma w rossie w moim mieście. :)
OdpowiedzUsuńI w sumie dobrze, bo okazało się że wygrałam ją w rozdaniu. :)
Oo :) To gratuluje Ci bardzo :)
Usuńten schabowy mnie powalił haha :) cieszę się że ta paletka jednak nie idzie na straty i coś w sobie ma że Ci sie podoba :)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że tracą na intensywności. Ale cena jest tak przystępna, że nie można mieć wszystkiego ;) Grunt, że mimo wszystko sprawują swoją funkcję i da się z nich wykrzesać to co powinno bo makijaż na oku wygląda ślicznie.
OdpowiedzUsuńMiło mi bardzo, ale moich wymagań nie spełnił. Ta czerń miała być intensywniejsza ;) Na dziennych makijażach pozostałe cienie dają radę.
UsuńLubię brązy ;) w zasadzie głównie ich używam, ale widzę tu tylko jeden kolor dla siebie , ten następny po czarnym , reszta za blada
OdpowiedzUsuńTo bardzo ładny brąz, muszę wypróbować je jeszcze na bazie. Może wtedy będzie bardziej spektakularnie ;)
Usuńładne kolory chociaż nie dla mnie :P mam zielono - niebieskie soczewki i ciezko do takiego koloru wybrac taki cien zeby nie gasił koloru soczewek więc w kolekcji mam tylko parę wypróbowanych cieni
OdpowiedzUsuńJakich używasz?
Usuń